Mundur czy choinka – czyli slow kilka o morale patchach.

Oj zawrzalo ostatnio w mediach i internecie na temat roznych symboli noszonych przez policjantow.

To czym jest symbol cienkiej niebieskiej linii opisalem juz jakis czas temu w tym wpisie: CIENKA NIEBIESKA LINIA wiec nie bede sie powtarzal.

A co z reszta symboli? Co z „czaszka punishera” i roznymi haslami przyczepianymi na mundur przez funkcjonariuszy?

Pomijajac sprawy urzedowe i regulaminy dotyczace munduru uwazam przyczepianie sobie tego typu patchy/naszywek/narzepek, czy jak to tam sie nazywa, za kompletne nieporozmumienie.

Widzieliscie, mam nadzieje, slynne zdjecie pana policjanta z „trupia czaszka” na rekawie. Punisher z definicji karze…msci sie za pokrzywdzonych…ze zdjecia pana policjanta wynika ze jedynymi rzeczami na jakich on sie msci to talerze z golonka i kufle piwa…a zemsta polega na ich czestym oproznianiu. Moze zamiast durnej plakietki warto zabrac sie za siebie i w ten sposob pozytywnie reprezentowac policyjna rodzine, policyjna brac….a nie byc spaslakiem, parodia punishera. (Juz widze oczami wyobrazni jak ktos w komentarzach mi wytyka ze jestem niemily i kogos obrazam a tak naprawde nie chodzi mi o ta konkretna osobe, bo nawet twarzy nie widac, a o kazdego spaslaka ktory ani nie dba o wyglad, ani nie trenuje a policjant o takie rzeczy dbac powinien i basta)

Nie mam nic przeciwko cienkiej niebieskiej linii…sam nosze obraczke i bransoletke z tym symbolem. Symbol ten jednak nie wywoluje skojarzen i kontrowersji tak jak trupia czacha czy wiele innych podobnych grafik.

Sytuacja w Polsce i na swiecie w obecnej chwili jest napieta jak plandeka na zuku. Policjanci idac na sluzbe powinni sie chwile zastanowic. Czy obstawiajac jakis protest warto jest prowokowac dodatkowe problemy, dodatkowe zle skojarzenia obwieszajac sie durnymi grafikami? Policjant powinien przede wszystkim myslec, dawac przyklad a nie draznic i prowokowac.

Na wszelkie „morale patche” jest miejsce i sytuacje do ktorych pasuja. Mozna je nosic poza sluzba…na plecakach, bluzach, kurtkach czesto sa miejsca na przypiecie plakietek….no ale poza sluzba jest sie czesto samemu, bedac spaslakiem bez pomocy kolegow, bloczka mandatowego, gazu i palki moze byc ciezko gdy spotka sie dwoch malolatow, ktorzy w autobusie po dwoch browarach stwierdza, ze nie lubia sluzb i niebieskiej rodziny. Tak jak pisalem wyzej…moze zamiast plakietek warto najpierw popracowac nad soba.

Oczywiscie sprawa z plakietka ma tez druga strone….to durnie ktorym trupia czacha kojarzy sie jedynie z SS. Ja nie mowie ze ludzie musza znac wszystkie postacie z komiksow Marvela. Ale warto znac historie swojego wlasnego kraju. Tak tak…trupia czacha wystepowala w Polskiej historii…uzywali jej powstancy listopadowi, uzywali Huzarzy smierci w okresie miedzywojennym. Podczas drugiej wojny swiatowej flaga z trupia czacha powiewala nad Polskimi okretami podwodnymi , nosily je niektore Polskie jednostki walczace na froncie zachodnim…to tylko kilka przykladow.

Ale oczywiscie przecietny troll internetowy, pieniacz wie tylko ze czacha to SS….ten bardziej edukowany troll dopisze jeszcze ze to Blackwater. Poziom wiedzy odwrotnie proporcjonalny do wielkosci brzucha pana policjanta z czacha na rekawie.

A jak sprawa tego typu naszywek wyglada w moim biurze i wsrod moich kolegow?

Biuro pozwala na obraczki i bransoletki z cienka niebieska linia. Zabrania natomiast wszelkich nieregulaminowych naszywek na mundurze. W zasadzie wszyscy z ktorymi pracuje zgadzaja sie z taka polityka naszego biura. Naszywki moga miec conajmniej dwa negatywne dzialania…pierwsze to takie ktore opisalem powyzej…czyli niepotrzebna prowokacja i podsycanie napiecia. Druga to uzycie tych symboli przeciwko nam w sadzie. Wyobrazcie sobie taka sytuacje. Funkcjonariusz uzyl broni palnej przeciwko bandycie, wszystko zgodnie z prawem. Ale rodzina bandyty postanawia wytoczyc sprawe cywilna…w sadzie ich prawnik kresli taka oto wizje: policjant mial na mundurze naszywke punishera, czyli msciciela ktory wymierza kare bez sadu, za wszelka cene, czesto lamiac prawo…czyli ten policjant wierzyl w te wartosci…i te wartosci pchnely go do strzelenia do mojego klienta. Oczywiscie to, ze wszystko bylo zgodne z prawem zejdzie na drugi plan, bo w glowie sedziego i lawnikow zakielkuje opcja policjanta msciciela. Dlatego takie grafiki mozna sobie zostawic do noszeznia w cywilu, poza robota. Ale i tu trzeba sie liczyc, ze nie wszystkim sie to moze spodobac, ze nie wszedzie jest czas i miejsce na tego typu naszywki.

Dobra…to tyle moich wywodow…mam nadzieje ze was nie zanudzilem.

Jak zwykle zapraszam do komentowania!!!

5 komentarzy

  1. Tak myślę, że prawdziwi policjanci cieszą się szacunkiem zwykłych ludzi, bo wykonują ciężką policyjną – psią robotę. Ale prawdziwych Psów coraz mniej a coraz więcej chłopców z pistoletami. Dostali atrybuty władzy i zapominają, że powinni służyć a do tego przyzwolenie państwa i lont się pali. To takim chłopcom może się przydarzyć spotkanie w autobusie z młodzieńcami po dwóch piwach. Prawdziwym Psom to nie grozi.

    Polubienie

  2. ioioioioio ortograficzne gestapo przyjechalo! „Przede wszystkim” a nie „przedewszystkim”. O przecinku prze „ze” juz nie wspomne. Wiem, ze nie jest to meritum calej wypowiedzi ale sa pewne rzeczy, ktore sa silniejsze ode mnie. Co do tekstu to… zgadzam sie i kazdy inny policjat tez powinien sie zgodzic. Jak ktos nie ma medali to przyczepia byle co na mundur. Koniec i kropka!
    Troszeczke nie ladnie jest sie czepiac sprawy duzego brzucha w taki sposob, ze sie osmiesza ta osobe i poddaje sie w watpliwosc jej odwage nawet nie znajac tej osoby. (Dobry jestes w tym przewidywaniu przyszlosci Panie auorze tekstu) Testy sprawnosciowe przechodzi co roku znaczy nadaje sie…. ekhm… znaczy podchodzi do testow i ich nie zalicza bo nie trzeba ich zaliczyc tylko fizycznie byc na nich… ale to juz jest wina systemu, ze jednostki niepelnosprawne nie sa eliminowane. Zaraz, zaraz…. jak to bylo? „policjant jest obowiązany utrzymywać sprawność fizyczną zapewniającą wykonywanie przez niego zadań służbowych.” Jak to ladnie zostalo ujete wczesniej „spaslak” juz kila razy probowal cos zrobic ze swoja waga, motywowal sie, staral sie ale wychodzi jak wychodzi. (Znam ta jednostke osobiscie). Symbole, ktore wskazywlyby, ze jest policjantem nosi na co dzien, niezaleznie od tego czy jest na slawnej warszawskiej Pradze czy tez w kosciele. Moim zdaniem ten tekst powinien sie zakonczyc na tym, ze slabo jest przyozdabiac mundur jakimis naszywkami ale to oczywista o oczywistosc wiec po co ten tekst powstal?

    Polubienie

    1. Faktycznie…ortograficznie leze…coz…spalo sie w szkole na polaku albo gralo w statki i teraz sa tego efekty…20 lat za granica tez nie ulatwia sprawy. Juz poprawiam! Dzieki za uwagi!

      Polubienie

  3. jak dla mnie noszenie tych naszywek to po prostu cringe. jak bardzo ktoś smutny i biedny musi być żeby pokazywac jaki to jest potężny mundurowy przez noszenie jakiegoś badziewia. z reguły tak jest ze ci ktorzy faktycznie robia najwieksza robote w ogole sie z tym nie obnosza, w zaden sposob.

    Polubienie

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s