Od zera do boh…patrolowca – czyli jak wyglada podstawowe szkolenie nowego gliniarza.

Chyba najwyższy czas opisać jak wygląda szkolenie gliniarzy w moim biurze szeryfa. Musze tu zaznaczyć ze szkolenia roznia nie pomiędzy poszczególnymi stanami a nawet departamentami policji/biurami szeryfa.

Oto jak wyglada szkolenie u nas.
Swiezo zatrudniony funkcjonariusz zostaje przydzielony do aresztu. Biuro szeryfa miedzy innymi zajmuje nie obsługa aresztu i sadów.
W areszcie nowy rozpoczyna czternastotygodniowe szkolenie. Składa nie ono z czterech faz. Każda z nich prowadzona jest przez innego trenera(FTO – field training oficer). Chodzi o to aby nowy poznał sposoby i styl działania kilku różnych funkcjonariuszy. Każdego dnia treningu nowy dostaje raport z postępów szkolenia oraz ocena danego dnia szkolenia(DOR Daily observation report). W raporcie tym jest az piecdziesiat różnych kategorii oceny. Każda kategoria oceniana jest w przedziale od 1 do 7. W przedziale tym ocena 4 mówi ze nowy w danej kategorii wykazał nie jak przeszkolony funkcjonariusz z kilkuletnim stażem. Wszytko ponad 4 mówi ze wykonał jakies zadanie nadzwyczaj dobrze a wszystko poniżej 4 ze jeszcze trochę mu brakuje do oczekiwanego standardu. Wiekszosc nowych przez praktycznie cale szkolenie oscyluje w ocenach w okolicy 3. Podczas tego szkolenia nowy co tydzień musi zdać test pisemny. Szkolenie zakończone jest przyznaniem certyfikatu Cat3 – co uprawnia do dalszej samodzielnej pracy w areszcie i sadach.
Nowy następnie pracuje w areszcie przez rok lub dwa po czym zostaje skierowany do akademii policyjnej.

W stanie Nevada jest kilka akademii. Wszystkie szkoła według ustalonych stanowych wymogów. Istnieje akademia stanowa w Carson City ale Las Vegas Police Department, Biuro szeryfa hrabstwa Washoe i Department of Public Safery(stanowa drogówka Highway Patrol) maja własne akademie.

Ja zostałem wysłany do głównej akademii stanowej w Carson City. Szkolenie w niej trwa 16 tygodni, podczas których kadeci sa skoszarowani na terenie akademii.
W akademii każdy dzień zaczyna sie godzinnymi zajęciami fizycznymi, następnie jest godzina przerwy i od 8 rano zaczynaja sie właściwe zajęcia. Pierwsze kilka tygodni to zajęcia w sali lekcyjnej. Dotyczą one różnych aspektów prawa stanowego i federalnego. Sa tez inne zajęcia, na przykład z radzenia sobie ze stresem. Ponad polo akademii to zajęcia praktyczne. Jest tydzień na strzelnicy, tydzień na torze samochodowym, tydzień symulacji awantur domowych ( sa to jedne z najniebezpieczniejszych wezwań). Sa zajęcia z rozpoznawania trzeźwości kierowców. Co ciekawe uczestniczą w nich ochotnicy którzy przed zajęciami maja podawane odpowiednie ilości alkoholu. Sa zajęcia z pierwszej pomocy…w tym pomoc rannemu w samochodzie podczas transportu radiowozem do szpitala. Sa tez zajęcia z psychologii oraz radzenia sobie ze stresem.

W akademii każdy blok zajęć kończy nie egzaminem. POdczas calej akademii można mieć tylko dwie poprawki…trzeci negatywny wynik testu oznacza wydalenie z akademii. Bywa tak ze akademie kończy niewiele ponad 50% kadetów. Na szczęście z mojej odpadly tylko cztery z trzydziestu osób.

Po ukończeniu akademii nowy otrzymuje certyfikat Cat1 i może samodzielnie sluzyc w patrolu.

Ale zanim zacznie samodzielna sluzbe czeka go jeszcze jedno szkolenie…według wielu najtrudniejsze. Jest to wewnętrzne szkolenie w patrolu. W moim biurze trwa ono 14 tygodni. Podzielone jest na trzy główne fazy. I podobnie jak podczas szkolenia w areszcie nowy szkolony jest przez kilku funkcjonariuszy, jest codziennie oceniany i raz w tygodniu pisze testy. Podczas tego szkolenia ogromny nacisk kładzie sie na prace w warunkach stresowych. Nowy musi wykazać ze poza wiedza wyniesiona z akademii potrafi sobie poradzić ze stresem podczas interwencji oraz przeprowadza bezpiecznie i skutecznie. Sprawdzane jest oczywiście logiczne myślenie, kontakt ze społeczeństwem i radzenie sobie w różnych niecodziennych sytuacjach. Tu musze wspomnieć ze wszyscy z którymi rozmawiałem uważają to szkolenie za najtrudniejsze ze wszystkich dotychczasowych. Ostatnie dwa tygodnie szkolenia to tak zwana “shadow phase” czyli faza w której nowy jest jedynie z dala obserwowany przez szkolącego. Podczas tych ostatnich dwóch tygodni nowy jeździ juz sam we wlasnym radiowozie a szkolacy jedynie sprawdza czy nowy da sobie rade sam w patrolu. Jak ciężkie jest to szkolenie niech świadczy taki oto fakt. Ja rozpocząłem to szkolenie z trzema kolegami…i tylko mnie udało sie je ukończyć a pozostała trojka została odesłana do aresztu i musi ponownie czekać na swoje miejsce w patrolu.

Mam nadzieje drogi czytelniku ze powyższy wpis rozjaśnił ci troche to jak wyglada system szkolenia nowych gliniarzy w Nevadzie. Jeśli masz jakieś pytania to zapraszam do komentowania!

Dzięki za poświęcony czas!
Zapraszam tez na mój kanal youtube: https://www.youtube.com/user/maciejstebel
Facebook: http://www.facebook.com/SzeryfUSA

5 komentarzy

  1. Witam, jak zwykle bardzo fajny wpis a że po tak długiej przerwie to jeszcze bardziej cieszy. :D. Czy była by szansa filmu lub wpisu o zatrzymaniu czyli jak to wygląda u was jakie procedury, itd?
    Pozdrawiam

    Polubienie

  2. Hello.
    Bardzo ciekawy wpis.
    Jestem Krzysztof, mieszkam w Polsce i jestem emerytowanym policjantem.
    Piszę do Ciebie po prośbie. Od jakiegoś czasu uczę się angielskiego. Zawsze gdy przychodzi do opowiadania o mojej przeszłości mam problem z nazewnictwem policyjnym po angielsku. W związku z tym że oglądam Twój kanał na YT i czytam bloga, a nie widziałem tam takich treści to może przemyślałbyś ten temat. Może dodałbyś film o tym jak technicznie i praktycznie wygląda praca amerykańskiego policjanta oraz jak poszczególne czynności i stanowiska nazywają się po angielsku.
    W moim przypadku kariera policyjna wyglądała następująco:
    Pierwsze trzy lata byłem policjantem plutonu patrolowego. Patrolowałem pieszo ulice, przeważnie w nocy. Brałem też udział w zabezpieczaniu meczów piłkarskich i różnych uroczystości. Po trzech latach zostałem kierowcą radiowozu. Do patrolowania doszło jeszcze załatwianie interwencji i konwojowanie zatrzymanych.
    Po 10 latach otworzyła się dla mnie perspektywa że zostanę dyżurnym komisariatu, więc na krótko zostałem dzielnicowym gdzie liznąłem trochę różnych czynności administracyjnych którymi zasypani są dzielnicowi. Potem na krótko trafiłem do dochodzeniówki żeby liznąć trochę jak się prowadzi śledztwa i dochodzenia. Po 12 latach zostałem dyżurnym dużego komisariatu w 200 tysięcznym mieście. Zarządzałem policjantami podczas nieobecności kierowników i komendantów, przyjmowałem zgłoszenia i prowadziłem odpowiednią dokumentację. Technicznie wyglądało to tak że gdy było jakieś zdarzenie/interwencja/przestępstwo/wykroczenie to policjant sporządzał z tego dokumentację. Notatkę, protokół zatrzymania lub protokół przeszukania itp. Dokumentacja trafiała do dyżurnego, a ten kontrolował czy wszystko jest ok, wprowadzał to do rejestrów i systemów informatycznych i przekazywał komendantowi. Ten zapoznawał się z tym i przydzielał do dalszego prowadzenia albo dzielnicowym albo dochodzeniówce. Oni prowadzili dalsze postępowania i albo kierowali sprawy do prokuratury/sądu albo do innych instytucji.
    Sorki że tak się rozpisałem ale i tak pisałem w skrócie. Czy mógłbyś mi i innym uczącym się pomóc robiąc wpis lub filmik o tym temacie. Jak to wygląda z perspektywy amerykańskiego policjanta? Czy stanowiska w komisariacie są podobne? Jak nazywają się te stanowiska i czynności po angielsku, itp… Pewnie dla innych Twoich subskrybentów taki wpis lub film też byłby ciekawy.

    Pozdrawiam

    Polubienie

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s